Hachette

Ponieważ ostatnio tylko jedna rzecz zdaje się sprzedawać lepiej niż książki o wampirach - książki o Jane Austen, Publishers Weekly informuje, że pisarz Michael Thomas Ford sprzedał swoją książkę o nieumarłej Jane Austen, sfrustrowanej dwustuletnią niemocą twórczą i 116 odmowami opublikowania powieści, jakie skończyła przed przemianą w wampirzycę. No naprawdę trudno mi cokolwiek dołożyć do tego błyskotliwego pomysłu. — Andrea Walker

Co sprawia, że Jane Austen, skromna dziewczyna epoki wiktoriańskiej jest tak hołubiona? Może, jak niektórzy twierdzą, zrozumienie kobiecej psychiki, trafne spostrzeżenia i barwne jej opisy? Zapewne tak, bo jakże inaczej pan Darcy z Dumy i uprzedzenia stałby się dla tylu pokoleń czytelniczek omalże symbolem mężczyzny? Nie zapomnijmy o tym, że jego pierwowzorem był prawdziwy mężczyzna, Tom Lefroy.

Jak daleko hachette posunąć się uwielbienie fanów pisarza (aktora, piosenkarza, filmu – niewłaściwe skreślić)? Niektórych dziwiły próby zarejestrowania nowej religii — Jedi, mnie nie zdziwiły. I jak daleko może posunąć się fanowskie i komercyjne eksplorowanie ubóstwianej twórczości? Pomińmy rzeczy skrajne i nieprzyjemne, jak śmierć Johna Lennona z rąk zazdrosnego fana... Bo można znaleźć dużo przykładów zabawnych a uroczych. Jane Austen nie jest może postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. pozwy zbiorowe Egoistka lektury niespodziewanie oznacza kolorowe portfele.

Strony